Gender jest jak mafia

Tak przynajmniej twierdzi Beata Kempa.

Osobiście wolałbym, żeby gender był jak armia. Albo jak policja. Generalnie jakaś formacja umundurowana. Po prostu cholernie chciałbym zobaczyć te mundury.

Bo ta mafia... Oni niby mają te swoje garnitury i kapelusze. Ale jak próbuję je sobie wyobrazić w wersji gender, to ciągle wychodzą mi tylko te czarne sukienki. Nuda!